i
Legenda
1
Organizacja FN
2
Współorganizacja
3
Organizator zewnętrzny
4
Koncert poza siedzibą
Zobacz repertuar

Narodowa dla Niepodległej

Koncerty z okazji 100. rocznicy odzyskania Niepodległości

6, 7, 9/10 listopada 2018

Więcej...

Transmisje online

Najbliższa transmisja
prosto z Sali Koncertowej
8 grudnia, godz. 18:00

Więcej...
przejdź do listy

Muzyka dawna – niby prosta sprawa: dzieła sprzed stuleci, po które sięgają współcześni wykonawcy
i próbują je grać w sposób możliwie zbliżony do tego, jak brzmiały kiedyś. Wykonawstwo muzyki dawnej trwa już na tyle długo i jest tak popularne, że stało się odrębną, wysoce wyspecjalizowaną dziedziną muzycznej praktyki. Warto jednak pamiętać, że nawet największa pieczołowitość badań naukowych nad odtworzeniem dawnych praktyk wykonawczych jest ciągle projekcją naszych wyobrażeń o przeszłości. Czy więc „muzyka dawna” naprawdę jest „dawna”? A może już bardziej jest „nasza”? Pomysły kompozytorów mają swoje lata, ale wizja wykonawcza – całkiem współczesna. Są zresztą tematy, które się nie starzeją, trwają od wieków, podlegają jedynie ciągle nowym interpretacjom. Czym uczucia, o których opowiadały średniowieczne pieśni, różnią się od uczuć współczesnych ludzi? Zmieniła się jedynie ich „oprawa”, sedno pozostało identyczne. Dzieła sprzed lat stanowią także inspirację dla współczesnych kompozytorów, na potrzeby dawnych instrumentów powstaje zupełnie nowy repertuar. Bruno Helstroffer – entuzjasta teorby – tworzy na instrument, którego historia sięga kilku wieków. To jeszcze muzyka dawna? Raczej nie. Zresztą, nie mamy żadnej pewności, że dzieła dawne brzmią dziś tak, jak wyobrażano sobie kiedyś. Paradoksy są najciekawsze.

 

 

Piątek, 2 listopada 2018
Sala Kameralna, godz. 19.00
(40’+35’)
W pułapce uczuć
SERVIR ANTICO
:
Hana Blažíková śpiew
VivaBiancaLuna Biffi fidel, śpiew
Angélique Mauillon harfa
Catalina Vicens portatyw, kierownictwo artystyczne
Program: Dwie strony serca

Jak zapisze się w annałach XXI wiek? Będzie czasem nowych wyzwań? Na pewno. Czy udzieli nowych odpowiedzi na nurtujące ludzkość od dawna wątpliwości? Trzeba być jasnowidzem, by na takie pytanie odpowiedzieć – na pewno będzie się starał. Czy sztuka tworzona w XXI wieku zupełnie zerwie z przeszłością? To akurat wątpliwe. Chłodna analiza dotychczasowych dziejów muzyki podpowiada raczej ciągłość i kontynuację. Aczkolwiek ogólna niepewność ostatnich lat (społeczna, polityczna, ekonomiczna, filozoficzna – może po prostu: ideowa), czas rozchwiania i wzrastającej obawy o jutro nakazuje sceptycyzm w jakimkolwiek prognozowaniu. Może za chwilę nadejdzie twórcza rewolucja, która każe zupełnie zapomnieć o przeszłości? Oby nie, bo przecież na dobrą sprawę tę muzyczną przeszłość ciągle poznajemy – na nowo odkrywamy, redefiniujemy, oglądamy w nowym oświetleniu. Rezydująca w Bazylei grupa Servir Antico do rangi swego artystycznego credo podniosła kultywowanie dawnych idei, które kiełkowały gdzieś na styku późnego średniowiecza i początków renesansu. Tamte czasy również do najspokojniejszych i najbezpieczniejszych nie należały. Servir Antico – za sprawą dawnej poezji i muzyki – przenosi nas w przeszłość. Kunszt wykonawczy muzyków sprawia, że możemy poznawać i podziwiać twórczość dawnych mistrzów. Ale chyba ważniejsze w tych muzycznych podróżach jest to, że tamte dzieła są jak zwierciadło całkiem współczesnych problemów. Mówią o nas, opowiadają o stanie naszych emocji. Wskazują te cechy, które są z ludzkością – jak to się mówi – od zarania dziejów. Uczucia kiełkowały w człowieku, zanim jeszcze potrafiliśmy je nazwać i opisać. Więc może jest po prostu tak, że jakaś najważniejsza cząstka nas samych pozostaje niezmienna? Ewoluuje to, co na zewnątrz, a humanistyczne ziarno – niezależnie od czasów – jest ciągle to samo? To byłaby najbardziej optymistyczna lekcja, jaką udziela nam historia muzyki.

 

 

Sobota, 3 listopada 2018
Sala Kameralna, godz. 18.00
(70’)
Teorba wyzwolona
Bruno Helstroffer teorba
Program: Alessandro Piccinini, Giovanni Girolamo Kapsberger, Bellerofonte Castaldi, Erik Satie, Johann Sebastian Bach, Bruno Helstroffer, Rosemary Standley, Jean-Luc Debattice

Radykalne gesty towarzyszą gorącym uczuciom, są jak katalizatory przyspieszające reakcje. Kilkanaście lat temu – w 2001 roku – gitarzysta-samouk Bruno Helstroffer dokonał przełomowego dla siebie wyboru. Po pierwsze postanowił poświęcić się muzyce, po drugie – zdecydował, że jego artystyczna aktywność zwiąże się na dobre z teorbą. Teraz często powtarza, że „to nie on wybrał teorbę, ale teorba wybrała jego”. Coś musi być na rzeczy, ponieważ Bruno Helstroffer z teorbą właściwie się nie rozstaje. Instrument stał się nieodłącznym towarzyszem jego podróży, przemierzania świata pociągiem, autobusem, samolotem. A pamiętać należy, że teorba do najbardziej poręcznych muzycznych narzędzi nie należy. Delikatna i wrażliwa, z bardzo długim gryfem – sprawia w transporcie wiele kłopotu, ponieważ – co artysta podkreśla – właściwie nigdzie się nie mieści. Zdaje się, że te i inne niezwyczajne okoliczności służą odkrywaniu ciągle nowych źródeł inspiracji. Artysta stara się przemierzać te ścieżki i szlaki, które na historii teorby zaważyły – choćby Rzym i Bolonię, z której pochodził niezwykły kompozytor i lutnista, Alessandro Piccinini. Dla współczesnych muzyków, sięgających po dawne instrumenty (szczególnie te z rodziny chordofonów szarpanych), jego dorobek jest bezcenny. Ale Bruno Helstroffer należy do tej grupy instrumentalistów w naszych czasach, którzy wykonują także własne utwory. Komponuje bez kartki i ołówka – jego utwory rodzą się w bezpośrednim kontakcie ze strunami teorby. Co ważne, są jak wpisy do osobistego dziennika: „każda kompozycja staje się wspomnieniem chwili, w której muza odpowiedziała na jego wołanie”. To znaczy, że inspirację można czerpać zewsząd, niekoniecznie zresztą spośród rzeczy wielkich i wzniosłych – czasami ze zwyczajnej codzienności. Bardzo to szczere wyznanie – w świecie ogarniętym technologicznym szałem nie każdego na to stać.

 

 

Poniedziałek, 5 listopada 2018
Sala Kameralna, godz. 19.00
(40’+40’)
Sonaty, ale czy tylko sonaty?
AL AYRE ESPAÑOL:
Alexis Aguado
skrzypce
Kepa Artetxe skrzypce
Guillermo Turina wiolonczela
Xisco Aguiló kontrabas
Eduardo López Banzo klawesyn
Program: Georg Friedrich Händel – Sonaty triowe op. 2: nr 2 g-moll, nr 3 B-dur, nr 4 F-dur, nr 5 g-moll, nr 6 g-moll; Henry Purcell – Suita g-moll Z 661, Ground d-moll ZD 222, Suita D-dur Z 667

Co warta byłaby przeszłość bez tajemnic i niejasnych okoliczności? Pojawiające się co rusz znaki zapytania zachęcają do poszukiwania odpowiedzi i rozwiązywania zagadek. Z pewności często wieje nudą – wątpliwości są twórcze! Sonaty triowe Jerzego Fryderyka Händla, które ukazały się w postaci pirackiego druku około 1730 roku jako Deuxième Ouvrage (op. 2) wcale wówczas skomponowane nie były. Przeciwnie, poszczególne utwory liczyły sobie od dziesięciu do trzydziestu lat. Ponieważ ich autografy nie zachowały się, trudno ustalić chronologie i precyzyjnie je datować. Najpewniej powstawały gdzieś około roku 1717 lub 1718, kiedy nici zawodowej aktywności wiązały Händla z Erlem of Carnarvon. Zdaje się, że najstarsza w zbiorze jest druga Sonata g-moll. Händel miał najprawdopodobniej 17 lat, gdy ją skomponował, chociaż Charles Jennens podawał informację, z której wynikałoby, że jest jeszcze starsza: „została skomponowana w wieku lat 14”. Pewnie już nigdy tych biograficznych zagadek i zależności w pełni wyjaśnić się nie da. Jedno jednak jest pewne – w chwili publikacji były dziełami absolutnie atrakcyjnymi. Ponad 30 lat wcześniej, w 1696 roku ukazał się drukiem inny zbiór utworów muzycznych, zatytułowany A choice Collection of Lessons for the Harpsichord zawierający także osiem suit klawesynowych Henry’ego Purcella. Na publikację tej niewielkiej części dorobku instrumentalnego przedwcześnie zmarłego kompozytora (Purcell miał ledwie 36 lat) zdecydowała się wdowa Frances i wydawca Henry Playford. Wartości tego zbioru przecenić nie sposób, jest jednym z kilku zaledwie tego rodzaju kolekcji muzyki brytyjskiej datowanych na koniec XVII wieku. Twórczość Purcella wyrokiem losu została przerwana w pół słowa – jeszcze jeden przypadek, kiedy trzeba westchnąć i retorycznie pytać – jak wyglądałby dorobek muzyczny Europy, gdyby dane mu było pożyć dłużej? Zawsze te znaki zapytania…

 

 

BILETY: 15 zł (młodzież do 26. roku życia – wstęp po okazaniu ważnej legitymacji), 30 zł (bilet normalny)

Koncerty
Więcej... Po prostu... Filharmonia! | 1. Muzyka dawna, ale czy na pewno „dawna”?
Muzyka dawna, ale czy na pewno „dawna”? - Na klawesynie z jazzową wyobraźnią

Projekt realizowany we współpracy z festiwalem Poznań Baroque

Johann Sebastian Bach - Prélude z Suity c-moll na lutnię solo BWV 997 Johann Sebastian Bach - Fantazja c-moll BWV 906 Domenico Scarlatti - Sonata d-moll K. 213: Andante Domenico Scarlatti - Sonata D-dur K. 119: Allegro Johann Sebastian Bach - Chaconne z Partity d-moll nr 2 na skrzypce solo BWV 1004 (transkrypcja: Johannes Brahms) Domenico Scarlatti - Sonata A-dur K. 208: Adagio e cantabile Domenico Scarlatti - Sonata a-moll K. 175: Allegro Domenico Scarlatti - Sonata C-dur K. 132: Cantabile Johann Sebastian Bach - Koncert włoski F-dur BWV 971
Więcej... Po prostu... Filharmonia! | 1. Muzyka dawna, ale czy na pewno „dawna”?
Muzyka dawna, ale czy na pewno „dawna”? - Niemieckie zabawy na consort viol da gamba

Projekt realizowany we współpracy z festiwalem Poznań Baroque

Samuel Scheidt - Ludi Musici (tom I):
 
Canzon super Cantionem Gallicam
Paduan              
Galliard
Courant
Alamande               
Paduan
Courant               
Canzon ad imitationem Bergamasca Anglica
 
Przerwa
 
Galliard
Courant               
Galliard Battaglia
 
Paduan dolorosa
Courant
Courant dolorosa
Canzon super O Nachbar Roland
Więcej... Po prostu... Filharmonia! | 1. Muzyka dawna, ale czy na pewno „dawna”?
Muzyka dawna, ale czy na pewno „dawna”? - Niemiecka muzyka z włoską duszą

Projekt realizowany we współpracy z festiwalem Poznań Baroque

Giovanni Girolamo Kapsberger - Toccata nr 6 z Libro primo d’intavolatura di lauto Johann Hermann Schein - O Jesulein, mein Jesulein Johann Hermann Schein - Helft mir Gotts Güte preisen Johann Jacob Froberger - Toccata Johann Ulrich Steigleder - Wariacje na temat chorału Vater unser Heinrich Schütz - Kleine geistliche Konzerte op. 8 (wybór):
Erhöre mich, wenn ich rufe SWV 289
Eile mich, Gott, zu erretten SWV 282
Samuel Scheidt - Allemande variée SSWV 558 Heinrich Schütz - Habe deine Lust an dem Herren SWV 311 Giovanni Gabrieli - Toccata Claudio Monteverdi - Laudate Dominum in sanctis eius SV 287 ...
Pełna lista utworów
Więcej... Po prostu... Filharmonia!
Nad mapą barokowej Europy - Gdy Lipsk był muzyczną stolicą Europy
Johann Christoph Bach - Preludium chorałowe Wer Gott vertraut, hat wohl gebaut Georg Philipp Telemann - Uwertura L’Omphale e-moll TWV 55:e8 Carl Philipp Emanuel Bach - Sinfonia C-dur Wq 182 nr 3 Przerwa [20'] Johann Sebastian Bach - V Koncert klawesynowy f-moll BWV 1056 Johann Christian Bach - Koncert klawesynowy f-moll W C73
Więcej... Po prostu... Filharmonia!
Projekt 1: Zagadkowo niestarzejąca się muzyka dawna - Sonaty, ale czy tylko sonaty?
Georg Friedrich Händel - Sonaty triowe op. 2: g-moll nr 2 HWV 387, B-dur nr 3 HWV 388, F-dur nr 4 HWV 389, g-moll nr 5 HWV 390, g-moll nr 6 HWV 391 Henry Purcell - Suita g-moll Z. 661 Henry Purcell - Ground Z. D222 Henry Purcell - Suita D-dur Z. 667
Pokaż minione koncerty
Filharmonia Narodowa
Pobierz aplikację
Prawa autorskie © 2016 Filharmonia Narodowa Realizacja: ActiveDesign