Po prostu... Filharmonia!: Laureatki Konkursu Wieniawskiego - Laureatka w duecie Filharmonia Narodowa

Go to content
Po prostu... Filharmonia!: Laureatki Konkursu Wieniawskiego - Laureatka w duecie
Veriko Tchumburidze, fot. archiwum artystyki

Program koncertu Veriko Tchumburidze i Ketevany Sepashvili przypomni to, co w Konkursie Wieniawskiego cenić można chyba najbardziej – orzeźwiającą różnorodność programu (w tym kontekście dodatkowo bez zachowania chronologii). Podczas gdy konkursy monograficzne – np. Konkurs Chopinowski – w całości wypełnia dorobek patrona, Konkurs Wieniawskiego nie tylko dozwala, ale wręcz wymaga od uczestników zaprezentowania się w repertuarze kompozytorów różnych epok, w tym w gatunkach solowych, kameralnych i koncertowych. Zresztą, opanowanie repertuaru różnych czasów było specjalnością samego Wieniawskiego. Nic dziwnego, że organizatorzy wymagają dziś podobnych umiejętności od uczestników.

Laureatka ostatniej edycji poznańskiego konkursu zaprezentuje program przedstawiający różne etapy na ewolucyjnej drodze sonaty skrzypcowej od XVIII do XX wieku. Sonata na skrzypce i klawesyn E-dur Bacha ma formę sonaty triowej – to tak jakby została napisana na trzy osobne partie. Dwie górne przeznaczone są na skrzypce i prawą rękę klawesynisty (podczas koncertu zabrzmi fortepian). Całości dopełnia dolna partia basu, wykonywana przez instrument klawiszowy, choć oryginalnie mógł dublować ją jeszcze dodatkowy instrument, np. viola da gamba. Sonata D-dur Schuberta opublikowana została po śmierci kompozytora jako sonatina, obok dwóch innych, zapewne ze względu na ich nieskomplikowany charakter wyrazowy i niewielkie wymagania stawiane wykonawcy. Nada się ona znakomicie jako chwila oddechu po – wymagającej od skrzypka dużego skupienia i energii – młodzieńczej Sonacie d-moll Karola Szymanowskiego, jego pierwszej skrzypcowej kompozycji, przepełnionej ekspresją w skrajnych częściach, ale i nie stroniącej od liryzmu w części środkowej. Sonatina Schuberta stanowić będzie oddech również przed sonatą Ottorina Respighiego, największego rozmiarowo dzieła programu i najbardziej wymagającego od wykonawców. Podobnie jak wszystkie poprzednie sonaty, począwszy od Bachowskiej, składa się ona z trzech części, a nawiązaniem do epoki Bacha stanowi ostatnie ogniwo z popisowymi wariacjami ostinatowymi w formie passacaglii.