i
Legenda
1
Organizacja FN
2
Współorganizacja
3
Organizator zewnętrzny
4
Koncert poza siedzibą
Zobacz repertuar

Koncert symfoniczny

OFN / Shelley / van Kesteren

piątek, 24.11, 19:30
sobota, 25.11, 18:00

Szczegóły

Po prostu... Filharmonia!

Projekt 2: Gdy mniej znaczy więcej – kameralistyka przełomu XIX i XX wieku

6 i 7 grudnia

Szczegóły

Transmisje online w sezonie 2017/2018

Harmonogram transmisji

Najbliższe koncerty
już 16 i 17 grudnia!

Szczegóły

Sylwestrowa noc w Filharmonii Narodowej

OFN / Kaspszyk / Koutcher
Koncert, bal i poczęstunek

31.12, od godz. 21:30

Szczegóły
Powrót do listy koncertów

Repertuar

Nad mapą barokowej EuropyGdy w Gdańsku cierpiano na bezsenność
Rodzaj koncertu: Po prostu... Filharmonia!
Sala: Kameralna
Abonament: PPF1 - Po prostu... Filharmonia!
Cena: dorośli 30 zł, młodzież 15 zł
Wykonawcy
Program
Johann Sebastian Bach
- Wariacje Goldbergowskie BWV 988

Projekt 1: Nad mapą barokowej Europy

Stare mapy nie tylko różnią się od współczesnych techniką sporządzenia – sposobem wykreślania, dokładnością odwzorowania granic czy doborem szczegółów. Są chyba przede wszystkim dokumentem czasu – świadectwem tego, jak postrzegano świat kilkaset lat temu. Muzyczna mapa barokowej Europy pewnie w dużej części pokrywałaby się z mapą najważniejszych politycznych podziałów (ukazujących główne potęgi), ale detale kartograficznego zapisu mogłyby okazać się bardzo frapujące. Główne granice stylistyczne należałoby wytyczyć między muzyką francuską, włoską i niemiecką. Każda z tych krain miała w XVIII wieku własny, specyficzny koloryt. Włochy były zmysłowe i emocjonalne, Francja swojej specyfiki upatrywała w akcentowaniu wyrafinowania tańca i taneczności, a Niemcy zwykle utożsamiano z uprzywilejowaniem pierwiastka konstrukcyjnego, szczególnie kunsztu kontrapunktycznego. Muzyczni kartografowie ostatnio dodają do tych głównych krain europejskich również coraz więcej szczegółów stylu z polskiego pogranicza. Na barokowej mapie należałoby wyróżnić Saksonię – matecznik rodziny Bachów, a także jednego z największych erudytów muzycznych – Georga Philippa Telemanna.

 

Gdy w Gdańsku cierpiano na bezsenność

Autor pierwszej biografii Johanna Sebastiana Bacha z roku 1802 – Johann Nikolaus Forkel – przytoczył interesującą anegdotę, która zrosła się na zawsze z jednym z dzieł Wielkiego Kantora Lipskiego. Niemiecki muzykolog napisał, że IV część Clavier-Übung, czyli Aria mit verschiedenen Veränderungen vors Clavicimbal mit 2 Manualen – została skomponowana na prośbę hrabiego Hermanna Carla von Keyserlingka, pochodzącego z Kurlandii niemieckiego dyplomaty w służbie Rosji. Podobno graf „powiedział pewnego razu do Bacha, że chciałby mieć jakieś utwory klawesynowe o łagodnym i żwawym charakterze dla swego [domowego klawesynisty Johanna Gottlieba] Goldberga, aby mogły rozweselić go nieco w jego bezsenne noce”. Tyleż ciekawe, co raczej zmyślone jednak wszystko, ponieważ dowodów takiego zamówienia po prostu brak, a większość przesłanek je wyklucza. Czwarta część Clavier-Übung wydana została w Norymberdze jesienią 1741 roku. Na karcie tytułowej próżno szukać dedykacji dla Keyserlingka, a takowa absolutnie powinna była się znaleźć, ponieważ wymagały tego ówczesne zwyczaje. Poza tym pochodzący z Gdańska Johann Gottlieb Goldberg, istotnie przyszły wirtuoz klawesynu i kompozytor, miał wówczas ledwie… 14 lat. W kontekście braku dedykacji to raczej okoliczność obciążająca. Aria z trzydziestoma wariacjami była od samego początku przez Bacha pomyślana jako monumentalne zwieńczenie jego obszernej antologii utworów na instrumenty klawiszowe. Jedno z najkunsztowniejszych dzieł w historii muzyki oparte zostało na 32-taktowym temacie (to linia basowa tytułowej Arii), który zresztą częściowo został zapożyczony z Chaconne avec 62 variations Georga Friedricha Händla. Cytowany motyw Bach rozwinął i przekształcił tak, by mógł on stanowić podstawę dla Arii. Słuchacza urzeka niezwykłe piękno jej melodii zdobne w delikatne ornamenty – odciągające zresztą uwagę od basu. Zrazu trudno zdać sobie sprawę, że to fundament niskich dźwięków jest główną osią, podstawą cyklu wariacyjnego. Cyklu, w którym kompozytor szuka potencjalnych granic przekształcania jednego tematu. Przy okazji próbuje na wszelkie sposoby dowieść, jak uporządkowany kontrapunkt rządzi połączeniami i przemiennością konsonansów i dysonansów w muzyce. Zresztą układ całości – przeplatanie wariacji swobodnych ścisłymi kanonami, świadczy również i o tym, że dla Bacha porządek musiał iść w parze z naturalną swobodą. W końcu Wariacje Goldbergowskie były pisane z myślą o koneserach, którzy zechcą zgłębić ich wielowymiarowość i odkryć wszystkie zakodowane w ich materii tajemnice. Jest ich wiele – ciekawe, ile poznał Gdańszczanin Johann Gottlieb Goldberg. Unieśmiertelnił go przecież nieoryginalny tytuł IV części Clavier-Übung. Do zawrotnej kariery tej zwyczajowej nazwy przyczynił się nie tylko Forkel; nie bez znaczenia jest fakt, że w użyciu jest poręczniejsza od barokowego, długiego zdania.

Marcin Majchrowski

 

 

Filharmonia Narodowa
Pobierz aplikację
Prawa autorskie © 2016 Filharmonia Narodowa Realizacja: ActiveDesign