i
Legenda
1
Organizacja FN
2
Współorganizacja
3
Organizator zewnętrzny
4
Koncert poza siedzibą
Zobacz repertuar

Koncert symfoniczny

OFN / Wit / Lugansky
Rachmaninow

pt., 23.02, 19:30
sob., 24.02, 18:00

Więcej

Orkiestry świata

Litewska Narodowa Orkiestra Symfoniczna
Mirga Gražinytė-Tyla

środa, 28.02, 19:00

Więcej

Po prostu... Filharmonia!

Projekt 4: Prawda źródeł i prawda stylizacji

koncerty 11 i 15 marca

Więcej

Transmisje online w sezonie 2017/2018

Harmonogram transmisji

Najbliższy koncert
7 kwietnia 2018

Więcej
Powrót do listy koncertów

Repertuar

Wiosna średniowiecza - Śpiew - droga do poznania siebie
Rodzaj koncertu: Po prostu... Filharmonia!
Sala: Kameralna
Abonament: PPF3 - Po prostu... Filharmonia!
Cena: dorośli 30 zł, młodzież 15 zł
Wykonawcy
Program
Songline. Średniowieczna i współczesna muzyka na głos solowy bez akompaniamentu
Anonim (XIV w.)
- Ave stella matutina
Giacinto Scelsi
- Taïagaru nr 1
Jehannot de l’Escurel
- Dame par vos doux regard
Grazioso da Padova
- Alta regina de virtute
Anonim (XV w.)
- Quant la doulce jouvencelle
Philippe Leroux
- Ma belle si tu voulais
Gregorio Calonista
- Sento d’amor la fiamma
Meredith Monk
- Song from the hill: Wa-lie-oh
Guillaume de Machaut
- Comment qu’a moy lonteine
Jehannot de l’Escurel
- Bien se lace
Improwizowana deklamacja: Tutto il dí piango
Anonim
- Haimè perche m’hai privo
Guillaume de Machaut
- Se ma dame m’a guerpy
Georges Aperghis
- Récitation nr 12
Anonyme (VIII w.)
- Parestosa
Bernart de Ventadorn
- Estat ay com om esperdutz
Blanka Kastylijska
- Amours ou trop tard me sui pris
Anonim (Codex Las Huelgas, ok. 1300)
- Eterni numinis

Projekt 3: Wiosna średniowiecza

Jak wyznaczyć początek i kres epoki trwającej około tysiąca lat? To zupełnie niewyobrażalny szmat czasu, według tradycyjnych ujęć historycznych rozpościerający się między upadkiem Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie, a początkiem renesansu i czasem wielkich odkryć geograficznych. Średniowiecze – postępując konsekwentnie śladem tych oznaczonych umownie granic – miałoby być czasem środka dziejów Europy, między starożytnością i okresem nowożytnym. Oczywiście nie tkwiło w stagnacji; zmieniało się – miało swój początek, apogeum i schyłek. I dawno już przestał w odniesieniu do średniowiecza obowiązywać paradygmat epoki o cechach wyłącznie negatywnych, pomroki dziejowej, w której zdobycze cywilizacyjne i kulturowe starożytności były niszczone, ulegały permanentnej degradacji. Średniowiecze mieni się dziś barwami tak bogatymi, jak wyrafinowane iluminacje kodeksów, w których zapisywano – szczególnie w czasach późnych – niezwykle wyrafinowaną muzykę. Około sto lat temu holenderski historyk – Johan Huizinga – nazwał ów schyłek epoki „jesienią średniowiecza”. Jednak aż korci, by ów bujny i bogaty czas, niezwykły choćby w Burgundii czy ówczesnej Francji, uznać za symboliczną wiosnę dla nowoczesnej muzyki.

 

Śpiew - droga do poznania siebie

W roku 1987 ukazała się bestsellerowa książka Bruce’a Chatwina, zatytułowana The Songlines. Brytyjski dziennikarz, reportażysta i pisarz w swojej najsłynniejszej bodaj pracy świadomie zmieszał literacką fikcję z dokumentalną rzeczywistością. Kreślił w niej bowiem niezwykłą mapę pieśni Aborygenów, poszukiwał ich kontekstu i odniesień do nomadycznej natury. Rozmowy i dyskusje z rdzennymi Australijczykami pozwoliły Chatwinowi wniknąć w świat ich fascynujących wierzeń i obyczajów, niezwykłej emocjonalności i wrażliwości. Dla Aborygenów śpiew nie jest przecież banalną rozrywką. Pełni istotną funkcję mitologiczną, a przede wszystkim jest przewodnikiem i sprzymierzeńcem podczas przemierzania długich dystansów we wrogim, pustynnym środowisku. W życiu Marca Mauillona sztuka śpiewu zaczęła pełnić podobną rolę. Artysta to wyjątkowy, bardzo wszechstronny, poszukujący. Sięga przecież zarówno po muzykę Debussy’ego, jak i po twórczość kompozytorów baroku – Monteverdiego, Purcella, Lully’ego, Cavallego. Liryka wokalna nie ma dla niego tajemnic. Jeden z krytyków nazwał go „linoskoczkiem frazy wokalnej” i podkreślił, że podziwia go za „giętkość i inteligencję wyrazu słownego”. Śpiew jest dla niego czymś, co odkrywa i kształtuje, uskrzydla duszę, prowadzi i inspiruje, dodaje otuchy i łączy. Tytuł książki Chatwina został sparafrazowany w liczbie pojedynczej, by brzmiał bardziej osobiście, może nawet intymnie, podkreślał monodyczność linii melodycznej. Solowy śpiew jednego człowieka jest skrajnym ograniczeniem, ale z punktu widzenia Marca Mauillona staje się ostatecznym przekroczeniem psychologicznej bariery, zerwaniem z ograniczeniami, pozwala stworzyć własny świat. „Pojedyncza pięciolinia staje się czasem i przestrzenią”, dzięki której można ustanowić na nowo więzi z przeszłością. Kraina muzycznych przodków Mauillona rozpościera się bardzo szeroko, sięga głęboko w VIII stulecie i opiera się o współczesność, o wiek XXI. Sąsiadują w niej dzieła z różnych przestrzeni – sakralnej i świeckiej, przeplatają się utwory, do wykonania których niezbędne są odmienne spojrzenia interpretacyjne. Ich przesłanie jest dla Mauillona skrajnie intensywne. Artysta podkreśla, że w tej „monodycznej marszrucie” nie chodzi o „ścieżkę do szczęścia”. Songline wymaga ogromnej odwagi – od wykonawcy, proponującego skrajną „monofoniczność” dźwiękową, ale i od słuchacza. Na ile będzie można poznać samego siebie po tej wyjątkowej artystycznej konfrontacji, spróbować odpowiedzieć sobie – „czym jest szczęście”? Artysta podpowiada: „sama ścieżka jest szczęściem”.

Marcin Majchrowski

Filharmonia Narodowa
Pobierz aplikację
Prawa autorskie © 2016 Filharmonia Narodowa Realizacja: ActiveDesign