i
Legenda
1
Organizacja FN
2
Współorganizacja
3
Organizator zewnętrzny
4
Koncert poza siedzibą
Zobacz repertuar

Program sezonu 2018/2019

Repertuar nowego sezonu FN
już dostępny na naszej stronie!

Więcej...

Orkiestra Filharmonii Narodowej

Dyrektor Artystyczny FN
JACEK KASPSZYK

Więcej...

Chór Filharmonii Narodowej

Dyrektor Chóru
Bartosz Michałowski

Więcej...
Powrót do listy koncertów

Repertuar

Wiosna średniowiecza - Śpiew - droga do poznania siebie
Rodzaj koncertu: Po prostu... Filharmonia!
Sala: Kameralna
Abonament: PPF3 - Po prostu... Filharmonia!
Cena: dorośli 30 zł, młodzież 15 zł
Wykonawcy
Program
Songline. Średniowieczna i współczesna muzyka na głos solowy bez akompaniamentu
Anonim (XIV w.)
- Ave stella matutina
Giacinto Scelsi
- Taïagaru nr 1
Jehannot de l’Escurel
- Dame par vos doux regard
Grazioso da Padova
- Alta regina de virtute
Anonim (XV w.)
- Quant la doulce jouvencelle
Philippe Leroux
- Ma belle si tu voulais
Gregorio Calonista
- Sento d’amor la fiamma
Meredith Monk
- Song from the hill: Wa-lie-oh
Guillaume de Machaut
- Comment qu’a moy lonteine
Jehannot de l’Escurel
- Bien se lace
Improwizowana deklamacja: Tutto il dí piango
Anonim
- Haimè perche m’hai privo
Guillaume de Machaut
- Se ma dame m’a guerpy
Georges Aperghis
- Récitation nr 12
Anonyme (VIII w.)
- Parestosa
Bernart de Ventadorn
- Estat ay com om esperdutz
Blanka Kastylijska
- Amours ou trop tard me sui pris
Anonim (Codex Las Huelgas, ok. 1300)
- Eterni numinis

Projekt 3: Wiosna średniowiecza

Jak wyznaczyć początek i kres epoki trwającej około tysiąca lat? To zupełnie niewyobrażalny szmat czasu, według tradycyjnych ujęć historycznych rozpościerający się między upadkiem Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie, a początkiem renesansu i czasem wielkich odkryć geograficznych. Średniowiecze – postępując konsekwentnie śladem tych oznaczonych umownie granic – miałoby być czasem środka dziejów Europy, między starożytnością i okresem nowożytnym. Oczywiście nie tkwiło w stagnacji; zmieniało się – miało swój początek, apogeum i schyłek. I dawno już przestał w odniesieniu do średniowiecza obowiązywać paradygmat epoki o cechach wyłącznie negatywnych, pomroki dziejowej, w której zdobycze cywilizacyjne i kulturowe starożytności były niszczone, ulegały permanentnej degradacji. Średniowiecze mieni się dziś barwami tak bogatymi, jak wyrafinowane iluminacje kodeksów, w których zapisywano – szczególnie w czasach późnych – niezwykle wyrafinowaną muzykę. Około sto lat temu holenderski historyk – Johan Huizinga – nazwał ów schyłek epoki „jesienią średniowiecza”. Jednak aż korci, by ów bujny i bogaty czas, niezwykły choćby w Burgundii czy ówczesnej Francji, uznać za symboliczną wiosnę dla nowoczesnej muzyki.

 

Śpiew - droga do poznania siebie

W roku 1987 ukazała się bestsellerowa książka Bruce’a Chatwina, zatytułowana The Songlines. Brytyjski dziennikarz, reportażysta i pisarz w swojej najsłynniejszej bodaj pracy świadomie zmieszał literacką fikcję z dokumentalną rzeczywistością. Kreślił w niej bowiem niezwykłą mapę pieśni Aborygenów, poszukiwał ich kontekstu i odniesień do nomadycznej natury. Rozmowy i dyskusje z rdzennymi Australijczykami pozwoliły Chatwinowi wniknąć w świat ich fascynujących wierzeń i obyczajów, niezwykłej emocjonalności i wrażliwości. Dla Aborygenów śpiew nie jest przecież banalną rozrywką. Pełni istotną funkcję mitologiczną, a przede wszystkim jest przewodnikiem i sprzymierzeńcem podczas przemierzania długich dystansów we wrogim, pustynnym środowisku. W życiu Marca Mauillona sztuka śpiewu zaczęła pełnić podobną rolę. Artysta to wyjątkowy, bardzo wszechstronny, poszukujący. Sięga przecież zarówno po muzykę Debussy’ego, jak i po twórczość kompozytorów baroku – Monteverdiego, Purcella, Lully’ego, Cavallego. Liryka wokalna nie ma dla niego tajemnic. Jeden z krytyków nazwał go „linoskoczkiem frazy wokalnej” i podkreślił, że podziwia go za „giętkość i inteligencję wyrazu słownego”. Śpiew jest dla niego czymś, co odkrywa i kształtuje, uskrzydla duszę, prowadzi i inspiruje, dodaje otuchy i łączy. Tytuł książki Chatwina został sparafrazowany w liczbie pojedynczej, by brzmiał bardziej osobiście, może nawet intymnie, podkreślał monodyczność linii melodycznej. Solowy śpiew jednego człowieka jest skrajnym ograniczeniem, ale z punktu widzenia Marca Mauillona staje się ostatecznym przekroczeniem psychologicznej bariery, zerwaniem z ograniczeniami, pozwala stworzyć własny świat. „Pojedyncza pięciolinia staje się czasem i przestrzenią”, dzięki której można ustanowić na nowo więzi z przeszłością. Kraina muzycznych przodków Mauillona rozpościera się bardzo szeroko, sięga głęboko w VIII stulecie i opiera się o współczesność, o wiek XXI. Sąsiadują w niej dzieła z różnych przestrzeni – sakralnej i świeckiej, przeplatają się utwory, do wykonania których niezbędne są odmienne spojrzenia interpretacyjne. Ich przesłanie jest dla Mauillona skrajnie intensywne. Artysta podkreśla, że w tej „monodycznej marszrucie” nie chodzi o „ścieżkę do szczęścia”. Songline wymaga ogromnej odwagi – od wykonawcy, proponującego skrajną „monofoniczność” dźwiękową, ale i od słuchacza. Na ile będzie można poznać samego siebie po tej wyjątkowej artystycznej konfrontacji, spróbować odpowiedzieć sobie – „czym jest szczęście”? Artysta podpowiada: „sama ścieżka jest szczęściem”.

Marcin Majchrowski

Filharmonia Narodowa
Pobierz aplikację
Prawa autorskie © 2016 Filharmonia Narodowa Realizacja: ActiveDesign