Koncert symfoniczny Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
Koncert symfoniczny
fot. T. Ilijima

Inspiracja poważna i smutna stoi za nokturnem Halil Leonarda Bernsteina – upamiętnia śmierć dziewiętnastoletniego żołnierza i obiecującego flecisty Yadina Tanenbauma podczas wojny Jom Kipur w 1973 roku. Utwór (którego tytuł jest hebrajską nazwą fletu) miał prawykonanie osiem lat później w Jerozolimie pod batutą kompozytora z udziałem legendarnego flecisty Jean-Pierre'a Rampala. Oniryczna, pełna kontrastów muzyka łączy elementy tonalne z atonalnymi (częściowo dwunastotonowymi), naśladując zmienność i osobliwość sennych fantazmatów. To nie jest kojący, marzycielski nokturn jakich wiele zna muzyczna literatura, lecz odzwierciedlenie lęków i złych wspomnień powracających często w snach tych, których dotknęły koszmary wojen.

Poliszynel – Pulcinella to groteskowa postać neapolitańskiej komedii dell'arte, krzywe zwierciadło męskich przywar: prostackiego seksizmu (jakbyśmy go dziś nazwali), obżarstwa, grubiaństwa i plotkarstwa; nadużywanie wina także nie było mu obce. A jednak kochano jego przaśne żarty i gagi, z sympatią traktuje go też Igor Strawiński w swym balecie dla Diagilewa z 1920 roku. To dzieło inne od modernistycznych, wywołujących skandale poprzedników! Ale 7 lat, które minęły od premiery Święta wiosny okazały się całą epoką, obejmującą traumę wielkiej wojny; odreagowywano ją w upodobaniu żartu, ironii, pastiszu, prowokacji. Ciekawe i oryginalne były też typowe dla lat 20. stylizacje muzyki dawnej. Nurt, któremu początek we Francji dała Pawana Gabriela Faurégo znalazł kontynuację w dziełach takich jak m.in. Pavane pour une infante défunte, Le Tombeau de Couperin Ravela, czy klawesynowy Concert champêtre Poulenca. Obok dzieł neobarokowych interesującym nurtem były także uwspółcześnione aranżacje oryginalnych kompozycji z dawnych epok – tu przykładem szczególnie charakterystycznym był balet Pulcinella Strawińskiego z 1920 roku na kanwie fragmentów utworów XVIII w. przypisywanych Pergolesiemu (obecnie wskazuje się na atrybucję kilku innych możliwych autorów). Premierę przygotował choreograf Léonide Massine, scenografię i kostiumy Pablo Picasso, dyrygował Ernest Ansermet. Strawiński potraktował dawną muzykę bez przesadnego historycznego pietyzmu, wzbogacając ją o (dawkowane ze smakiem i umiarem) harmoniczne ekstrawagancje oraz ubarwiając orkiestrację. Ta pełna humoru, uroku i świeżości muzyka zdobyła autonomiczną popularność w postaci orkiestrowej suity z ośmiu wybranych ogniw (1922 i późniejsze rewizje).

Piotr Maculewicz