Koncert symfoniczny - Koncerty organowe na 120-lecie Filharmonii Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
Koncert symfoniczny - Koncerty organowe na 120-lecie Filharmonii
Iveta Apkalna, fot. Juris Zigelis

Siódma Beethovena należała zawsze do na żywiej komentowanych jego dzieł – w odróżnieniu od programowej Szóstej czy przemawiającej słowem Dziewiątej sam autor nie objaśnił jego ideowych założeń, a zarazem muzyka o zdumiewającej sile wyrazu zdaje się je bardzo wyraźnie sugerować. Pisano więc o „apoteozie tańca” (Wagner), hołdzie wobec żywiołów natury, szukano nawiązań do wielkich dzieł literatury, do inspiracji antycznych… Symfonia nie ujawnia wprost swej tajemnicy, ale zawsze zachwyca i wzrusza siłą uczuć – żywiołowej, nieokiełznanej radości części skrajnych oraz głęboką nostalgią elegijnego Allegretta, utrzymanego konsekwentnie w kroczącym, daktylicznym rytmie. Ta właśnie część szczególnie zachwyciła słuchaczy premiery (bisowano ją) i przyczyniła się do wielkiej popularności symfonii. Nie przyszła ona jednak od razu – w Wiedniu chwalono dzieło (narzekając zarazem na poziom wykonania, z uwagi na jego trudność i zbyt małą liczbę prób), jednak poza cesarską stolicą przyjmowano je z rezerwą, zwłaszcza krytycy niemieccy nie szczędzili mu złośliwości. Dopiero późny romantyzm w pełni pojął znaczenie tej symfonii, prawdziwie epokowej w dziejach gatunku, kto wie, czy nie bardziej jeszcze niż jej dwie sławne poprzedniczki.

Ucieszne figle Dyla Sowizdrzała – poemat symfoniczny trzydziestoletniego, sławnego już i uznanego Richarda Straussa stał się podręcznikowym wręcz przykładem muzyki programowej w typie narracyjnym, w linearny sposób opowiadającym pewną fabułę. To także feeria orkiestrowych barw, efektów i onomatopei. Jego bogata szata orkiestrowa pozwala podążać za znanym z ludowych opowiastek figlarzem, gdy wjeżdża konno na targowisko, czyniąc na nim harmider, wyśmiewając duchownych i flirtując z dziewczętami, by za moment wyszydzić nadętych uczonych – w końcu spotyka go najwyższa kara – powraca jednak w pamięci i pieśni.

Wybitny kompozytor i organista Joseph Jongen jest znany zwłaszcza w swej ojczystej Belgii, poza nią zaś na koncertowe estrady powraca jego nieco eklektyczna, barwna i efektowna Symfonia koncertująca na organy i orkiestrę.