Po prostu... Filharmonia!: Różne muzyki dawne - Muzyka w poszukiwaniu tajemnic Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
Po prostu... Filharmonia!: Różne muzyki dawne - Muzyka w poszukiwaniu tajemnic
Voces Suaves, fot. Markus Raeber

Znaczenia Boskiej komedii Dantego Alighieri dla włoskiej i europejskiej kultury nie sposób dzisiaj przecenić. Dzieło uważa się za jedną z ważniejszych syntez myśli filozoficznej późnego średniowiecza. Ze wzglądu na swoją popularność miało niemały udział w ustandaryzowaniu dialektu toskańskiego, a w konsekwencji języka włoskiego. Zmysłowo odmalowane przez poetę obrazy piekła, czyśćca i raju stały się źródłem inspiracji dla licznych malarzy. Imponujący fresk przypisywany Giovanniemu da Modena z początku XVI stulecia, inspirowany Boską komedią, do dzisiaj przyciąga uwagę odwiedzających boloński kościół San Petronio potężną postacią Lucyfera otoczonego pieczołowicie opisanymi przez Dantego kręgami piekielnymi, odciągającego uwagę od ukazanego w mniejszej części malowidła nieba. Po fragmenty z PiekłaRaju sięgali także autorzy madrygałów z przełomu XVI i XVII wieku, w tym Luca Marenzio, Ludovico Balbi czy Claudio Merulo (w zasadzie poemat Dantego nigdy nie przestał inspirować kompozytorów, czego przykładem jest wokalna twórczość współczesnej amerykańskiej kompozytorki Joanne Metcalf). Podobnie jak w przypadku bolońskiego fresku, najbardziej przejmujące zdają się być kompozycje przywołujące słowa poety o mękach piekielnych. Jęki potępionych wybrzmiewają przekonująco w madrygałach Luzzasco Luzzaschiego i Giovanniego Battisty Mosta, opracowujących ten sam fragment Piekła. Koncertową podróż po zaświatach poprzedzi opracowanie sekwencji żałobnej Dies irae Stefana Bernarndiego, traktującej o Sądzie Ostatecznym, na którym zgodnie z chrześcijańską tradycją, mają zostać wydane bilety wstępu do krain opisanych przez Dantego. Znajdujący się (podobno) między Niebem a Ziemią czyściec reprezentować będą pokutne motety kompozytora-żonobójcy, Carla Gesualda da Venosy. Pod koniec zaś wybrzmi Sanctus z kontrapunktycznego arcydzieła Claudia Monteverdiego, mszy In illo tempore, służąc jako ilustracja niebiańskich harmonii – ale to już tylko dla wybranych…