Pierwsza wizyta w Filharmonii Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
Pierwsza wizyta w Filharmonii

Witamy serdecznie w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Bardzo się cieszymy, że możemy gościć Cię na naszych koncertach.

Wiemy, że pierwsza wizyta w nowym miejscu może wiązać się z szeregiem wątpliwości: jak się ubrać? Jak się zachowywać? Kiedy klaskać? Abyś mógł/mogła poczuć się swobodnie i komfortowo w naszej wspólnej przestrzeni, przygotowaliśmy kilka wskazówek, które powinny pomóc.

Przed koncertem

Przestrzeń filharmonii, podobnie jak opery, kojarzy się często ze strojem wieczorowym, eleganckim – garniturem albo suknią – ale wielu naszych Gości odwiedza salę koncertową w zupełnie oryginalnych stylizacjach. Wystawna elegancja nie jest jednak żadnym przymusem – nie każdy przecież czuje się dobrze w krawacie albo szpilkach. Jeśli należysz do tej grupy, polecamy prosty, schludny ubiór – tak, aby to Tobie było wygodnie.

Jeden z największych kompozytorów wszechczasów, Ludwig van Beethoven, nosił się swojego czasu – w drugiej dekadzie XIX wieku – tak „swobodnie” (niechlujnie), że został aresztowany przez wiedeńskich żandarmów i oskarżony o włóczęgostwo. Nie polecamy naśladować Mistrza w tym zakresie.

Ubierz się tak, jak lubisz. We własnym stylu. Załóż to, w czym czujesz się komfortowo.

Na koncerty w Sali Koncertowej należy wejść głównym wejściem do naszej siedziby od ul. Sienkiewicza. Na koncerty w Sali Kameralnej – od ul. Moniuszki. Jeśli wewnątrz poczujesz się zagubiony/a, zawsze możesz poprosić o pomoc naszych bileterów. Wskażą właściwe wejście, podpowiedzą, jak odnaleźć swoje miejsce, a także – jeśli zechcesz przeczytać parę słów o utworach i artystach – polecą Ci zakup naszych broszur programowych. Jeśli dotrzesz na koncert już po jego rozpoczęciu, zostaniesz poproszony o chwilę cierpliwości – nasza obsługa poczeka na dogodny moment, aby wpuścić Cię do sali (najczęściej w trakcie oklasków), wskaże także najbliższe wolne miejsca, na których będziesz mógł/mogła wysłuchać koncertu, po przerwie – zająć swoje właściwe miejsce.

W bezpośrednim sąsiedztwie Filharmonii nie ma publicznego parkingu. Żeby uniknąć spóźnienia, polecamy skorzystać z komunikacji miejskiej lub przyjechać odpowiednio wcześniej. Do naszej siedziby można wejść nawet godzinę przed rozpoczęciem koncertu. Przed koncertami piątkowymi organizujemy spotkania wprowadzające do programu wieczoru w ramach cyklu O czym gramy?.

Przed koncertem oraz w przerwie zapraszamy do bufetów znajdujących się w foyer. Do obu sal, w których odbywają się koncerty, nie można wnosić ani jedzenia, ani napojów. Polecamy pomocne cukierki i tabletki na kaszel oraz suche gardło. Jeśli są zapakowane w szeleszczące folie, warto rozpakować je wcześniej. Z naszego rozeznania wynika, że większość kompozytorów nie uwzględniła w swoich utworach dodatkowego szelestu z audytorium.

Jak można przeczytać w książce 100 lat Filharmonii w Warszawie, w przedwojennej Filharmonii Warszawskiej „Całe rzędy krzeseł można było usuwać za pomocą śrubowego systemu i chować pod posadzkę. Miało to umożliwić zwolnienie miejsca na widowni i zastawienie go stolikami, aby publiczność na koncertach popularnych mogła posilać się, słuchając muzyki. Planowano podawanie tylko zimnych dań, aby woń ciepłych nie przeszkadzała w odbiorze koncertu. Krytycy tego nowego w Warszawie pomysłu zastanawiali się, czy odgłos używanych sztućców nie będzie równie przykry, jak kulinarne zapachy”.

Koncert

Trafiłeś/aś do naszej siedziby, odnalazłeś/aś swoje miejsce, orkiestra czeka już na estradzie. Kiedy zacznie się koncert? Informują o tym gongi – pojedynczy, podwójny i potrójny. Chwilę po tym ostatnim bileterzy zamkną drzwi, a orkiestra – na znak koncertmistrza, czyli pierwszego skrzypka orkiestry, siedzącego najbliżej podium dyrygenckiego – zacznie się stroić. Następnie znowu zapadnie cisza. Przerwie ją dopiero wyjście dyrygenta na estradę – to właśnie początek koncertu.

Dawniej koncerty rozpoczynały się różnie. Na dworze Ludwika XIV brzmienie orkiestry nie stanowiło jeszcze początku części artystycznej. Francuscy dworzanie słyszeli najpierw marszowy wstęp, podczas którego król dostojnie zajmował swoje miejsce w audytorium. Dopiero potem następowała właściwa część muzyczna. Dziś jednak to nie monarcha, lecz dyrygent sprawuje kontrolę nad przebiegiem koncertu i to na jego wejście czekamy.

Wiele orkiestrowych kompozycji (symfonie, koncerty z udziałem solisty) składa się z kilku części. Ogólnie przyjęta reguła mówi, że nie klaszczemy po każdej z tych części, a dopiero po zakończeniu całego utworu. Jeśli nie masz pewności, kiedy nastąpi koniec całego dzieła, pomocny będzie program w wersji drukowanej lub cyfrowej, którą zamieszczamy na naszej stronie internetowej.

W przeszłości klaskano jednak częściej. Druga, wolna część Koncertu fortepianowego Es-dur KV 482 Wolfganga Amadeusa Mozarta została przyjęta tak entuzjastycznymi brawami, że kompozytor nie miał wyjścia i musiał wykonać ją ponownie! Taki entuzjazm warto zarezerwować jednak dla momentów szczególnie poruszających i wyjątkowych.

Z drugiej strony, jeśli słuchaczom nie spodobało się dzieło, reakcje potrafiły być bardzo ostre. Legendarne Święto wiosny Igora Strawińskiego wywołało skandal podczas premiery – kłótnie wśród publiczności były tak głośne, że zagłuszały muzykę. Zaś III Symfonia „Symfonia pieśni żałosnych” Henryka Mikołaja Góreckiego została wygwizdana przez publiczność „Warszawskiej Jesieni”. Jednym słowem, słuchacze mogą bez skrępowania okazywać swoje uznanie lub dezaprobatę dla utworu czy wykonawców. Oczywiście, zdecydowanie zachęcamy do aprobaty wysiłków muzyków.

Jeśli będziesz chciał/a wyjść z sali podczas koncertu, prosimy o zachowanie czujności podczas wstawania z fotela – jego siedzenie składa się automatycznie z dość głośnym trzaskiem, który mógłby zakłócić przebieg koncertu.

Podczas przechodzenia do swojego miejsca lub wcześniejszego wyjścia z koncertu prosimy też o zwrócenie się przodem do osoby, którą mijamy. Jeśli zaś to Ty przepuszczasz innych, dobrym sposobem na uniknięcie ścisku jest wstanie z miejsca i ustąpienie przejścia.

W filharmonii rozbrzmiewa muzyka. Niekoniecznie jednak sprzyja jej dodatkowe tło dźwiękowe, zwłaszcza to, które pochodzi z dzwonków telefonicznych. „Prosimy o wyłączenie telefonów komórkowych, nienagrywanie i nierobienie zdjęć podczas koncertu” – to komunikat, który usłyszysz przed rozpoczęciem koncertu.

Na przełomie XX i XXI wieku, podczas recitalu wybitnego wiolonczelisty Mścisława Rostropowicza, w sali rozległ się dzwonek z komórki. Artysta przerwał koncert, wstał i powiedział do właściciela telefonu: „Przepraszam pana bardzo, proszę koniecznie pozdrowić narzeczoną!”.

Nasi Goście mogą być wyposażeni także w inne narzędzia, takie jak smartwatche czy aparaty słuchowe. Gdyby te drugie zaczęły wydawać dźwięki sprzęgania – prosimy o delikatne powiadomienie sąsiadów, że aparat pracuje zbyt głośno.

Po koncercie

Oklaski po zakończeniu koncertu są zazwyczaj dłuższe niż te po poszczególnych punktach programu. Wynika to z tego, że są one podziękowaniem nie tylko dla artystów na estradzie, ale też dla całej Filharmonii – osób, które na co dzień organizują pracę muzyków, realizują działania promocyjne, kreują program edukacyjny, przygotowują programy koncertowe i sprawiają, że nasza instytucja może niezmiennie gościć Cię podczas koncertów. Jeśli koncert sprawia szczególnie piorunujące wrażenie, swoją wdzięczność można wyrazić poprzez owację na stojąco. Jest to dla nas największa radość!

Po koncercie wszyscy słuchacze kierują się do szatni i wyjścia. Prosimy o zachowanie ostrożności, zwłaszcza na schodach. Zależy nam przecież, żebyś jak najszybciej do nas wrócił/a!

Strona wykorzystuje COOKIES w celu zwiększenia użyteczności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.