W przewodniku koncertowym FeNka... puls i tempo
Już od rana FeNek przeczesuje wszystkie zakamarki Filharmonii. Szuka czasomierza należącego do zaprzyjaźnionego z nim kompozytora. Może urządzenie utknęło gdzieś między strunami fortepianu? Wpadło do skrzypcowego futerału? Albo zginęło na dobre pod stosami nut? Bez czasomierza nasz kompozytor zupełnie traci poczucie rytmu, wypada z tempa i gubi się w czasie, szukając swego stylu. Taka sytuacja zdarza się niezwykle rzadko, przecież w muzyce wszystko musi być punktualnie! Jeśli chcecie razem z nami pomóc mu ponownie odnaleźć się w świecie dźwięków, przyjdźcie do Filharmonii i wypatrujcie FeNka!