Koncert Czwartkowy - Między słowami cisza Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
Koncert Czwartkowy - Między słowami cisza
Chór Filharmonii Narodowej

Muzyka – wbrew pozorom – potrafi wyciszyć. To cenne zwłaszcza w dobie nadmiaru, gdy wokół piętrzą się zbędne dźwięki. Choć sami twórcy wielokrotnie rozszerzali granice – głośności, objętości, nasycenia treścią – naturalnie zrodzili i przeciwwagę tej tendencji. Kiedy wszystko przyspiesza, ona zwalnia. Kiedy krzyczy, ona tętni spokojem. Czasem właśnie w prostych brzmieniach, łagodności i ciszy usłyszymy więcej.

Dobrze tę sztukę opanował Ēriks Ešenvalds, bo jego utwory utkane są z delikatności i nieskomplikowanych harmonii. Mimo że często wykonują je duże chóry, nie gubi się ich intymność, a słuchacze wchodzą w trudny do uchwycenia świat. Jak w A Drop in the Ocean, otwartej cichymi gwizdami, oddechami i szeptaną modlitwą. Nieziemska atmosfera z początku przygotowuje do wyznania żalu, ale całość zmierza ku rozbłyskowi światła i szczęśliwemu oddaniu się wyższej sile. Wszak bez niej jesteśmy tylko „kroplą w oceanie”… Mistycyzm Ešenvaldsa może też opisywać relacje między ludźmi, choć akurat w Long Road słowa Paulīny Bārdy kierują na niezwykłe spotkanie – z rozdzieloną przez śmierć miłością. Opisana w tekście wymarzona „lśniąca łąka nieba” jest coraz bliższa, ale dźwięki pozostają proste i subtelne.

Malować tymi środkami lubi też Morten Lauridsen, choćby w Les chansons des roses, którymi oddał zauroczenie wierszami Rainera Marii Rilkego. Ten zaś równie mocnym uczuciem darzył… róże, pisał o nich przez całe życie, głównie pod jego koniec – po francusku. I tymi słowami poety kompozytor kontempluje ulotność piękna kwiatów, choć wcale się nie spieszy – śpiew raz tylko nabiera figlarności, ilustrując radość urzeczonego („Wdycham cię, jakbyś była, różo, całym życiem!”).

W Trois chansons de Charles d’Orléans jest lekkości jeszcze więcej, ale to wciąż dyskretny humor. Claude Debussy też sięgnął po strofy jednego ze swych ulubionych dawnych mistrzów, Karola Orleańskiego, lekko wystylizował pieśni na muzykę jego czasów, wszystko zaś oprószył wdziękiem. Na pierwszym planie, podobnie jak w pozostałych utworach, stoi jednak słowo. Dźwięki natomiast pomagają, by skupić się na nim, poddać je refleksji i, przede wszystkim, zwolnić.

 

Piotr Mika („Ruch Muzyczny”)

Zamknij

Bartosz Michałowski

Ukończył z wyróżnieniem Wydział Dyrygentury Chóralnej Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. W latach 1998–2005 był asystentem Stefana Stuligrosza i dyrygentem „Poznańskich Słowików” – Chóru Chłopięcego i Męskiego Filharmonii Poznańskiej, z którym koncertował wielokrotnie, m.in. w Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, Belgii, Szwecji, Austrii, Rosji i Japonii.

Jest zwycięzcą IX Ogólnopolskiego Konkursu Dyrygentów Chóralnych w Poznaniu, w którym wyróżniono go również za świadomość pracy nad emisją głosu w zespole chóralnym. W 2015 roku otrzymał Orphée d’Or de l’Académie du Disque Lyrique w Paryżu oraz nominację do nagrody Fryderyk, którą został wyróżniony w 2020 roku za nagranie wraz z Chórem Filharmonii Narodowej opery Hagith Karola Szymanowskiego. Otrzymał także dwie nominacje do International Classical Music Awards 2022. Założyciel, dyrektor artystyczny i dyrygent Poznańskiego Chóru Kameralnego. Pomysłodawca i dyrektor Ogólnopolskiego Konkursu Kompozytorskiego „Opus 966” oraz twórca warsztatów kompozytorskich dla dzieci i młodzieży „Pisz muzykę – to proste!”, a także współautor projektu „Obrazogranie” (Muzeum Narodowe w Poznaniu).

W czasie swojej dotychczasowej pracy z Chórem Filharmonii Narodowej poprowadził w siedzibie Filharmonii i poza nią kilkadziesiąt koncertów, m.in. Pieśni kurpiowskie Szymanowskiego, Msze Zoltána Kodálya i Aleksandra Grieczaninowa, Petite messe solennelle Gioachina Rossiniego (nagranie otrzymało nominację do ICMA), Mszę „Koronacyjną”Requiem Wolfganga Amadeusa Mozarta, oratoria Paulus Felixa Mendelssohna-Bartholdy’ego, Mesjasz Georga Friedricha Händla, Chrystus na Górze Oliwnej Ludwiga van Beethovena oraz Litanie ostrobramskie Stanisława Moniuszki. Przygotował zespół do prawykonania opery sakralnej Mojżesz Antona Rubinsteina pod dyrekcją Michaiła Jurowskiego (zarejestrowanej w 2018 roku), wykonania i premierowego nagrania opery Paria Moniuszki we włoskiej wersji językowej oraz do kilkuset koncertów wokalno-instrumentalnych Chóru i Orkiestry Filharmonii Narodowej, współpracując z tak znakomitymi dyrygentami, jak m.in. Andrzej Boreyko, Ton Koopman, Christoph König, Matthew Halls, Martin Haselböck, Jacek Kaspszyk i Krzysztof Penderecki.

W kwietniu 2024 roku Chór Filharmonii Narodowej pod jego dyrekcją nagrał nową płytę – Paweł Łukaszewski. The Adoration.

Artysta zapraszany jest do udziału w słynnych festiwalach, takich jak Schleswig- -Holstein Musik Festival czy Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena. Regularnie współpracuje z renomowanymi instytucjami i orkiestrami. Ma w swym dorobku liczne prawykonania.

Równolegle z aktywną działalnością dyrygencką przez wiele lat doskonalił umiejętności i wiedzę z zakresu emisji głosu – ukończył kursy mistrzowskie prowadzone przez Poppy Holden (Wielka Brytania), Christiana Elsnera (Niemcy) i Józefa Fraksteina (Polska). Jest wykładowcą Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, ma stopień doktora.
 

[2025]

Strona wykorzystuje COOKIES w celu zwiększenia użyteczności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.