Trzy ostatnie kwartety Mozarta – cykl, który otwiera KV 575 − zwane są „Pruskimi” z uwagi na przeznaczenie (ale nie dedykację) dla króla Prus, Fryderyka Wilhelma II. Miało to konsekwencje muzyczne – monarcha biegle grał na wiolonczeli, stąd wyeksponowanie partii tego instrumentu. Utwory, opublikowane krótko po śmierci Mozarta, przyjęto z entuzjazmem. „Wiener Zeitung” pisał: „Wyszły spod pióra wielkiego geniusza muzycznego na krótko przed jego śmiercią i ukazują wszystko to, co w muzyce stanowi o sztuce, pięknie i smaku”.
I Kwartet smyczkowy g-moll op. 27 Edvarda Griega należy do najoryginalniejszych utworów kameralnych epoki. Po jego wysłuchaniu Ferenc Liszt stwierdził: „Dawno nie spotkałem się z nową kompozycją, która zaintrygowałaby mnie tak bardzo, jak to wyjątkowe i godne podziwu dzieło”. Każda z części wykorzystuje melodię pieśni Spillemaend Griega do słów Henrika Ibsena, co nadaje Kwartetowi muzyczną spójność. Utwór zaskakuje gęstą, niemal „orkiestrową” fakturą, śmiałą harmoniką i dramatyzmem.
Najkrótszy z kwartetów smyczkowych Dmitrija Szostakowicza, VII Kwartet smyczkowy fis-moll op. 108, powstał jako intymne „in memoriam” po śmierci żony Niny. Komentatorzy podkreślali skrajną oszczędność środków i koncentrację wyrazu trzech części granych bez przerw. Częste użycie tłumików oraz eksponowanie pojedynczych linii nadają muzyce chłodną, przejmującą barwę. Centralne Lento stanowi skupiony obraz samotności i żałoby, pozbawiony jednak nadmiaru patosu. Dzieło uchodzi dziś za jedno z najbardziej osobistych ogniw kwartetowej spuścizny Szostakowicza.
„Młodzi, świetni i błyskotliwi: Kwartet smyczkowy przyszłości” – pisał o wykonawcach „Sydney Morning Herald” w 2023 roku. Od momentu powstania w 2012 roku, Vision String Quartet szybko zyskał pozycję lidera na międzynarodowej scenie muzycznej, na nowo definiując możliwości współczesnego kwartetu smyczkowego. Łącząc mistrzostwo wykonawcze z elektryzującą oryginalnością, ta czwórka wizjonerskich muzyków z łatwością porusza się między klasycznym repertuarem kwartetowym a własnymi kompozycjami, czerpiącymi inspirację z folku, popu, rocka i minimalizmu.
Piotr Maculewicz