Nazwisko solisty zostanie ogłoszone w późniejszym terminie.
Taniec zaczął się od pierwszego kroku. Zanim człowiek powołał do istnienia instrumenty, sceny i szkoły baletowe, nosił już w sobie rytm chodu, oddechu i gestu. Wspólny ruch pozwalał zawiązywać więzi, świętować, oswajać lęk, naśladować naturę, flirtować, żartować, a niekiedy również opowiadać o tym, czego nie sposób było wypowiedzieć słowami.
Nie znamy kultury, w której taniec byłby całkowicie nieobecny. W wielu tradycjach muzyka, śpiew i ruch nie stanowią odrębnych porządków, lecz jedną, organiczną całość. Taniec bywa rytuałem, zabawą, pojedynkiem, modlitwą, protestem i lekarstwem. Należy do najdawniejszych sposobów, dzięki którym człowiek doświadcza własnego ciała i obecności drugiego człowieka. Dlatego – jeśli tylko możemy – nie powinniśmy go sobie odmawiać. Można tańczyć naprawdę, lecz można też wsłuchiwać się w muzykę, która zachowała w sobie pamięć ruchu.
O taki właśnie noworoczny wieczór zatroszczy się Filharmonia Narodowa. Program koncertu ułoży się w barwną apoteozę tańca: od baletowego wdzięku po wirtuozowski popis, od wiedeńskiej lekkości po latynoamerykańską zmysłowość, od salonowej elegancji po rytmiczny żywioł ulicy. Zabrzmią utwory z różnych epok i krajów, o rozmaitych temperamentach – mazur, tarantella, walc, galop, tango, fokstrot, polka, danzón oraz muzyka inspirowana tańcem w jego najróżniejszych odsłonach, ze słynnym Boléro Maurice’a Ravela jako zwieńczeniem tego barwnego programu.
Bartłomiej Gembicki