Kompozytorzy od zawsze trudzili się, by jak najwierniej oddać w muzyce odgłosy natury. Dopiero jednak wynalazek rejestracji dźwięku pozwolił na coś, co wcześniej wydawało się niemożliwe: wprowadzenie autentycznych głosów dzikiej przyrody prosto do sali koncertowej.
W Cantus Arcticus Einojuhaniego Rautavaary ptaki nie są już jedynie przedmiotem muzycznej imitacji, lecz rzeczywistymi uczestnikami, a momentami wręcz solistami koncertu. Fiński kompozytor wyruszył z magnetofonem na północne mokradła i w okolice koła podbiegunowego, by nagrać ich głosy, w tym nawoływania migrujących łabędzi. Potem wplótł te nagrania w orkiestrowe brzmienie, tworząc fascynujący, muzyczny dokument przyrodniczy.
Ptasi motyw powraca w zupełnie innym, bardziej przewrotnym ujęciu w Koncercie klarnetowym Andersa Hillborga, znanym pod tytułem Peacock Tales (Pawie opowieści). Utwór od początku był pomyślany jako coś więcej niż popis solisty: jego pierwsze wykonania łączyły muzykę z maską, pantomimą i tańcem. Wirtuozeria miesza się tu z humorem, jazzową energią i teatralnym napięciem, a całość przybiera kształt błyskotliwej, chwilami demonicznej maskarady.
Zwieńczeniem wieczoru będzie Cosmic Symphony – suita ułożona przez kanadyjskiego dyrygenta Nicolasa Ellisa z fragmentów oper i baletów francuskiego mistrza baroku, Jeana-Philippe’a Rameau. To opowieść o narodzinach Ziemi, potędze wiatru i szalejących burzach. W finale utworu Ellis przygotował jednak niespodziankę: aby zilustrować wybuch supernowej, wplótł w suitę niezwykle awangardowy fragment z baletu Żywioły Jeana-Féry’ego Rebela – zgrzytliwą ilustrację chaosu.
Bartłomiej Gembicki