Koncert symfoniczny Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
Koncert symfoniczny
Sinfonia Iuventus, fot. Piotrek Banasik

W ukończonym w 1951 roku Concert Românesc (Koncercie rumuńskim) György Ligeti powraca do wspomnień ze swojego dzieciństwa. Wywodzący się ze społeczności węgierskiej zamieszkałej w Siedmiogrodzie kompozytor, przez lata z wielkim zainteresowaniem zapoznawał się z kulturą ludową rumuńskich Karpat, ulegając fascynacji niepowtarzalnym kolorytem tamtejszej muzyki. W czteroczęściowym dziele pojawia się wiele motywów pochodzących z autentycznych melodii ludowych tego regionu.

Koncert potrójny C-dur op. 56 Ludwiga van Beethovena, przeznaczony na skrzypce, wiolonczelę, fortepian i orkiestrę, pochodzi z lat 1803–1805. W tym trzyczęściowym dziele uwagę polskich melomanów zwraca zwłaszcza ukłon kompozytora w stronę „stylu polskiego”, za który uznać można finałowego poloneza (Rondo alla Polacca).

IX Symfonia e-moll op. 95 to najsłynniejsze i najczęściej wykonywane dzieło orkiestrowe Antonína Dvořáka. Została stworzona w roku 1893, w trakcie pobytu kompozytora w Stanach Zjednoczonych Ameryki, stąd też wzięło się dodane do niej określenie „Z Nowego Świata”. Wykonana w grudniu tego samego roku w Nowym Jorku, jest na pierwszy rzut oka – podobnie zresztą jak chociażby symfonie Czajkowskiego – dziełem na wskroś konserwatywnym pod względem formalnym. Jej rys nowatorski tkwi jednak w oryginalnej inwencji melodycznej i jakże typowej dla kompozytorów słowiańskich, emocjonalnej dramaturgii oraz ich wrażliwości na motywy pochodzące z lokalnych kultur ludowych i muzyki popularnej (w tym przypadku – z różnych warstw amerykańskiego folkloru). W kulturze amerykańskiej do dzisiaj dzieło pełni funkcję ważnego symbolu, co znalazło swój wyraz nie tylko w fakcie zabrania jej nagrania przez astronautę Neila Armstronga na pokład statku Apollo 11 w trakcie wyprawy na Księżyc w roku 1969, ale także w licznych nawiązaniach do stylistyki tej właśnie Symfonii obecnych w muzyce filmowej pisanej do popularnych amerykańskich westernów, a nawet w ścieżce dźwiękowej Gwiezdnych wojen.


Grzegorz Zieziula

Strona wykorzystuje COOKIES w celu zwiększenia użyteczności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.