pp...F!1: Mellon Chansonnier. Muzyka dla Beatrycze Aragońskiej Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
pp...F!1: Mellon Chansonnier. Muzyka dla Beatrycze Aragońskiej
Consort FOWR, fot. Michał Gondko

W przeciwieństwie do wielu kobiet żyjących na przełomie XV i XVI wieku, neapolitańska księżniczka Beatrycze Aragońska odebrała solidne wykształcenie na dworze swojego ojca, króla Ferdynanda I. Jej nauczycielem w dziedzinie sztuki muzycznej był jeden z czołowych teoretyków muzyki XV wieku – Johannes Tinctoris, przebywający na dworze neapolitańskim nie tylko w roli dydaktyka, ale również pracujący jako śpiewak i radca prawny. Podejrzewać można, że był on także odpowiedzialny za wybór kompozycji wchodzących w skład Mellon Chansonnier – śpiewnika powstałego około 1475 roku, ofiarowanego Beatrycze prawdopodobnie z okazji zaślubin z królem Węgier Maciejem Korwinem. Znany z umiłowania muzyki tworzonej przez współczesnych mu autorów, Tinctoris odzwierciedlił swoje upodobania w doborze utworów zawartych w śpiewniku – znaczącą jego część stanowią francuskie chansons, tworzone przez rówieśników teoretyka oraz kompozytorów poprzedniej generacji. Po objęciu tronu węgierskiego Beatrycze wraz z małżonkiem dbała o rozwój muzyki w stolicy, dzięki czemu Buda stała się znaczącym ośrodkiem muzycznym. Można przypuszczać, że zabrała ze sobą Mellon Chansonnier, a węgierska muzyka dworska za jej panowania przeżywała rozkwit, czerpiąc z wzorców francuskich.

 

Po prostu… Filharmonia! Projekt 1:

Już w starożytnej Grecji Arystoteles wyróżniał sztuki naśladujące przyrodę, zaliczając do nich (częściowo) także muzykę. Antyczny filozof dopatrywał się źródła rozkoszy obcowania z muzyką w jej zgodności z naturą, podkreślając wagę empirycznego pojmowania sztuki muzycznej. Praktycznego spojrzenia nie unikał trzynastowieczny teoretyk Johannes de Grocheo, który jako jedyny opisał pełnię brzmienia Paryża swoich czasów. Ukazując funkcjonujące wówczas gatunki muzyczne, pozostawił on jedną z nielicznych charakterystyk uprawianej wówczas muzyki świeckiej. Niemal 200 lat później kolejny teoretyk, Johannes Tinctoris, również skupił swoje zainteresowania wokół kompozycji sobie współczesnych. Odzwierciedleniem jego gustów był przygotowany dla neapolitańskiej księżniczki Mellon Chansonnier. Dźwięków otaczającej natury nie brakowało też u weneckiego mistrza baroku – Antonia Vivaldiego. W zbiorze Il Cimento dell’armonia e dell’inventione op. 8 kompozytor wprowadził sugestywne tytuły koncertów, które wprost wskazują na inspiracje brzmieniowe pochodzące z otaczającego go świata. Poza najsłynniejszymi Czterema porami roku, zilustrował on między innymi dźwięki towarzyszące polowaniu.

Daniel Laskowski