Recital fortepianowy Filharmonia Narodowa

Przejdź do treści
Recital fortepianowy
Paul Lewis, fot. Kaupo Kikkas

Nieczęsto program koncertu układa się w tak frapującą, zwierciadlaną opowieść. Niezależnie od tego, czy spojrzymy na niego od początku, czy od końca, ukaże się nam identyczny porządek gatunków. Na obu krańcach spoczywają sonaty Wolfganga Amadeusa Mozarta, a pośrodku cykle wariacji reprezentantów kolejnych epok. Ten symetryczny układ kryje jednak jeszcze jedną muzyczną niespodziankę.

Czym właściwie jest forma wariacji? Twórca prezentuje myśl muzyczną, a następnie ją przekształca, zmieniając tempo, nastrój i barwę – zupełnie jakby ukazywał ten sam obiekt w stale zmieniającym się świetle. Otwierająca koncert Sonata D-dur kończy się – nietypowo dla Mozarta – rozbudowanym cyklem wariacji, z kolei zamykająca wieczór Sonata A-dur ze słynnym Marszem tureckim od wariacji się rozpoczyna. Tym sposobem usłyszymy ciągiem aż cztery zupełnie różne ujęcia tej formy.

Wewnątrz klasycznej, mozartowskiej ramy toczyć się będzie pasjonujący dialog epok. Z jednej strony zabrzmią pełne romantycznego mroku i tytułowej powagi Variationes sérieuses Feliksa Mendelssohna-Bartholdy’ego, z drugiej – surowe, modernistyczne dzieło Aarona Coplanda, nazwane przez zachwyconego nim młodego Leonarda Bernsteina „synonimem muzyki nowoczesnej”.

Powyższe utwory wykona znakomity brytyjski pianista Paul Lewis. Słynie on z całkowitego, powolnego zanurzania się w twórczość kolejnych kompozytorów. Ta niespieszna perspektywa przekłada się na jego pogłębione, dopracowane i zarazem pełne pokory wobec dzieła interpretacje. Poszukując subtelnych powiązań między epokami, potrafi zarazem układać tak kunsztowne programy, jak ten składający się na jego recital w Filharmonii Narodowej.

 

Bartłomiej Gembicki

Strona wykorzystuje COOKIES w celu zwiększenia użyteczności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.